Co dalej z pozyskiwaniem finansowania?

Wszyscy zadajemy sobie to samo pytanie – co dalej?
Zarówno osoby fizyczne, których głównym źródłem dochodu jest umowa o pracę lub inne umowy cywilno-prawne, jak i Ci, którzy prowadzą mniejsze i większe firmy prywatne.
W dobie pandemii Covid-19 rzeczywistość, w której funkcjonujemy, zmienia się jak w kalejdoskopie. Nie inaczej jest w bankach i całym sektorze finansowym. Warunki udzielania finansowania, polityki kredytowe, oferty cenowe – zmiany nie następują już z miesiąca na miesiąc, ba, nawet nie z tygodnia na tydzień. Teraz często każdy nowy dzień to nowe puzzle, które mozolnie układamy w całość.
Czy to znaczy, że uzyskanie pozytywnej decyzji kredytowej jest teraz niemożliwe? Absolutnie nie! Jeśli tylko wiemy co się zmieniło i gdzie te zmiany nastąpiły, to wybranie właściwej ścieżki pozyskania środków pieniężnych nie jest takie ciężkie. To tutaj wkracza nasz Expert Finansowy.
Jednak nie oszukujmy się. Jest trudniej, jest mniej, dokumentów jest więcej, a procesy – zwykle – trwają trochę dłużej.
Po pierwsze. Banki ograniczają ryzyko kredytowe bo – zupełnie jak ich Klienci – nie są pewne co będzie w przyszłości. Jak długo potrwają obostrzenia, kiedy ruszy ponownie gospodarka, jak zachowa się rynek pieniężny, czy wreszcie, czy Klient będzie miał źródła dochodu za miesiąc, dwa, pół roku.
Te ograniczenia rozgrywają się na trzech podstawowych frontach. Front „złotówkowy” – złotówek, które dostaniemy od banku będzie mniej (maksymalne kwoty kredytu są niższe) i mniej złotówek możemy mieć „na karku” w momencie starania się o kredyt (maksymalne kwoty zaangażowania na rynku bankowym w kredyty niezabezpieczone są niższe). Drugi front „źródłowy” – nie wszystkie źródła naszych dochodów będą akceptowane. Niektóre łatwo zgadnąć – nie działająca restauracja, fryzjer czy biuro podróży mogą mieć problemy z obsługą zobowiązań. O niektórych wiedzą nasi Experci i co ważne, wiedzą również, które branże są kredytowalne (lub nie) i w którym banku (a w którym nie). Ostatni front walki to front „dokumentowy” – banki chcą więcej dokumentów i bardziej się im przyglądają. Ot, to także sposób na ograniczenie ryzyka niespłaconych zobowiązań.
Po drugie. Banki zdecydowanie bardziej lubią Klienta, którego znają. Tak było i wcześniej ale… teraz nie tylko bardziej lubią swojego Klienta, raczej przestały teraz lubić Klientów „nie swoich”. To też nie jest niespodzianką. Jeśli my byśmy pożyczali komuś pieniądze to także chętniej bratu, córce, przyjacielowi niż znajomemu-znajomego. I znowu, oczywiście nie wszystkie banki. I znowu, to nasza praca aby wiedzieć, które i jak bardzo lubią (lub nie lubią).
Po trzecie. Dlatego tak ważne staje się wsparcie i pomoc doświadczonego Experta Finansowego. Proszę pamiętajmy, że prób (zwłaszcza samodzielnych) mamy co najwyżej 3-4 w ciągu kwartału. Każda nowa próba zakończona wnioskiem kredytowym to także odnotowane nowe zapytanie kredytowe w ogólnodostępnych bazach, takich Biuro Informacji Kredytowej (BIK). A banki nie lubią tych, co za dużo pytają… Dlatego najpierw zapytaj Experta.
